zbierski piotr - Młotem i sercem
Młotem i sercem gwoździem przebitem
Najdłuższą myślą, w mowie
prostaka, gdy przestroił zmysły
Dotykam subletnie, zimną twarz twoją
przez rękawice zbrudzoną ziemią
Włosy bez cienia opadły ku rzece
Tak proste, martwe i sztywne
Znikąd przyszłaś,
znikąd stałaś się mną po serce
Moją trucizną byłaś
posągiem zastygłym w nas i ... wieczności?
Błąd, koniec i gwoździe
Deski, sukno i trumna
z jesionu wykwintna, lecz blada
kroplami mojego potu
Byłem jedynym na twoim pogrzebie
suszony kwiat na mogile złożyłem
Teraz oczy tobą przemoczę
mamroczę, mamroczę!
trzymam twój zarys nieżywy na ręce
na moście co od przepaści mnie chroni
na deskach spowitych nad brudną rzeką
na moście między lewym, a prawym uchem
Najdłuższą myślą, w mowie
prostaka, gdy przestroił zmysły
Dotykam subletnie, zimną twarz twoją
przez rękawice zbrudzoną ziemią
Włosy bez cienia opadły ku rzece
Tak proste, martwe i sztywne
Znikąd przyszłaś,
znikąd stałaś się mną po serce
Moją trucizną byłaś
posągiem zastygłym w nas i ... wieczności?
Błąd, koniec i gwoździe
Deski, sukno i trumna
z jesionu wykwintna, lecz blada
kroplami mojego potu
Byłem jedynym na twoim pogrzebie
suszony kwiat na mogile złożyłem
Teraz oczy tobą przemoczę
mamroczę, mamroczę!
trzymam twój zarys nieżywy na ręce
na moście co od przepaści mnie chroni
na deskach spowitych nad brudną rzeką
na moście między lewym, a prawym uchem
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, zdrada, śmierć, uczucia,
miłość, zdrada, śmierć, uczucia,