wiersze-poezja.info

 

Staff Leopold - Mitologia

Nie pamiętam gór. Dawno ich już nie widziałem.
Pewnie znikły i pono wyschły wielkie morza.
W niskich bagnach odbija się zachodnia zorza
I oświeca mrok klęski, co stała się ciałem.

Konają pola, rodzą się tylko cmentarze,
Pioruny zamieniły w gruz świątynie miasta,
Modlitwy szept w przekleństwo rozpaczy urasta,
A w kostnicy pijani śmieją się grabarze.

Zdejmijcie wędzidła świętym rumakom. Powrozem
Spętane, nie pogonią ? skubiąc trawę w rowie.
Wyłupiono bogini mądre oczy sowie
I ogień na ołtarzu zgaszono nawozem.

Na drodze ciemne błoto. W niebie szara chmura
A gościńcem, skazany na żywot tułaczki,
Idzie kulawy anioł wlokąc ciężkie taczki,
W których leżą wydarte z jego skrzydeł pióra.

z tomu ?Martwa pogoda?, 1946
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe druk wielkoformatowy kredyty przez telefon Odżywki OLIMP wymiana linków stałych wynajem samochodu z kierowcą wrocław Baka Józef wiersze dérivés climatiques odzież damska Kody do gier
Apteka internetowa | stacje paliw | fotografia ślubna | sprzedaż hal | Zus zabrze | Katalog moderowany | Wyniki Sportowe na Żywo | Środki czystości | rolety zewnętrzne | Pisanie Prac Licencjackich | Nero | gadżety reklamowe | Blogasek klaudii | Apteka | ogłoszenia
darmowe filmiki język php kursy komputerowe Wakacje leukocyty Noclegi Biały Dunajec pozycjonowanie imprezy integracyjne hosting