Bernat Ania - Miłość
Uderzył we mnie podmuch gorąca,
Moje policzki płoną
Ziemia drży pod stopami
Znów spojrzałeś na mnie...
Usta odmawiają posłuszeństwa
Głos nie jest jednolity
Każdego dnia czekam tu na Ciebie
Jest zimno, a ja zapominam, o tym przy Tobie
Nie odchodź jeszcze!
Bez Ciebie zamarznę...
* * *
Zrobiło się ciemno i mroczno
Twój wzrok niby promienie słońca
Rozjaśnił czeluści moich myśli
Zostań choć na chwilę
Boję się tych ciemności...
* * *
Twój głos płynie w moją stronę
Wyłapuję każde słowo
Tylko Ciebie słyszę
Inne dźwięki nie docierają do moich zmysłów
Gdy milczysz zapada cisza
Mów do mnie!
Mów głośniej!
Tak błogo jest upajać się hałasem...
* * *
Jest mi zimno,
Moje oczy nie mogą przebrnąć przez ciemności
Wszystko wokół milczy
Nie widziałam Cię dzisiaj
Moje serce bije wolniej...
Przyjdź do mnie, nie pozwól mu umrzeć
* * *
Już nie przynosisz mi słodkiego ciepła
Parzysz! Moje stopy czerwienieją od gorąca!
Zmrużyłam oczy, oślepiłeś mnie
Niech zapadnie noc, odpoczną...
W głowie kolebią się myśli
Są nie poukładane, potrzebuję spokoju
Mów teraz jak najciszej...
Czemu krzyczysz... ?
Ścieram kurz, który wniosłeś do mojego życia
* * *
Znów każdy dzień jest taki sam jak inny
Sekunda jest minutą, minuta - godziną,
Chwileczkę...
Moje policzki płoną, ziemia znowu drży
Tak! To moje szczęście znów mnie odwiedziło... !
Moje policzki płoną
Ziemia drży pod stopami
Znów spojrzałeś na mnie...
Usta odmawiają posłuszeństwa
Głos nie jest jednolity
Każdego dnia czekam tu na Ciebie
Jest zimno, a ja zapominam, o tym przy Tobie
Nie odchodź jeszcze!
Bez Ciebie zamarznę...
* * *
Zrobiło się ciemno i mroczno
Twój wzrok niby promienie słońca
Rozjaśnił czeluści moich myśli
Zostań choć na chwilę
Boję się tych ciemności...
* * *
Twój głos płynie w moją stronę
Wyłapuję każde słowo
Tylko Ciebie słyszę
Inne dźwięki nie docierają do moich zmysłów
Gdy milczysz zapada cisza
Mów do mnie!
Mów głośniej!
Tak błogo jest upajać się hałasem...
* * *
Jest mi zimno,
Moje oczy nie mogą przebrnąć przez ciemności
Wszystko wokół milczy
Nie widziałam Cię dzisiaj
Moje serce bije wolniej...
Przyjdź do mnie, nie pozwól mu umrzeć
* * *
Już nie przynosisz mi słodkiego ciepła
Parzysz! Moje stopy czerwienieją od gorąca!
Zmrużyłam oczy, oślepiłeś mnie
Niech zapadnie noc, odpoczną...
W głowie kolebią się myśli
Są nie poukładane, potrzebuję spokoju
Mów teraz jak najciszej...
Czemu krzyczysz... ?
Ścieram kurz, który wniosłeś do mojego życia
* * *
Znów każdy dzień jest taki sam jak inny
Sekunda jest minutą, minuta - godziną,
Chwileczkę...
Moje policzki płoną, ziemia znowu drży
Tak! To moje szczęście znów mnie odwiedziło... !
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, ciemności, policzki, czekam, odchodź, zakochanie
miłość, ciemności, policzki, czekam, odchodź, zakochanie
Pozostałe wiersze autora:
(...Ja cierpię...)
(...słyszę twój szept...)
* * * [Kocham Cię za...]
* * * [Teraz zostało tylko wspomnienie]
Alkohol
Biegnę za Tobą
Ja przy nim
Mewo!
Miłość
Mówisz...
Nadchodzi Chwila
Nie zapomnij!
Oszukałeś
Pocałunek
Przepraszam
Przeprosiny
Upojenie
Wróć do mnie
Wyobraźnia
(...Ja cierpię...)
(...słyszę twój szept...)
* * * [Kocham Cię za...]
* * * [Teraz zostało tylko wspomnienie]
Alkohol
Biegnę za Tobą
Ja przy nim
Mewo!
Miłość
Mówisz...
Nadchodzi Chwila
Nie zapomnij!
Oszukałeś
Pocałunek
Przepraszam
Przeprosiny
Upojenie
Wróć do mnie
Wyobraźnia