Tuwim Julian - Mieszkańcy
Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.
Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.
Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.
I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...
Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.
I znowu mówią, że Ford... że kino...
Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.
Głowę rozdętą i coraz cięższą
Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
Spodnie na tyłkach zacerowane,
Własność wielebną, święte nabytki,
Swoje, wyłączne, zapracowane.
Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
...od wojny... głodu... odpoczywanie"
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [O wielki Boże et cetera,]
* * * [Ty jesteś moją żoną, to we krwi mojej tłucze]
* * * [Zmęczony burz szaleństwem, jak statek pijany,]
* * * [Życie?]
...Et arceo
A ja tak sobie wieczorem
Apokalipsa
Bal w operze
Biologia
Brzózka kwietniowa
Chrystus miasta
Chrystusie...
Ciemna noc
Do krytyków
Do Losu
Do prostego człowieka
Erotyk
Erotyk
Exegi monumentum...
Falliczna pieśń
Garbus
Gdybym był krzakiem świeżych,
Giętko, żywo splatają się moje myśli...
Hołdy
Humoreska
Intymny wiersz
Ja do ciebie nie mogę, nie mogę...
Jesteś znowu
Jeżeli
Karta z dziejów ludzkości
Lilia
List zza oceanu
Los
Los
Melodia
Mieszkańcy
Milcząc
Mna zbytnie a niepowściągliwe dziwkochwalstwo naszego wieku
Mój dzionek
Na noże
Nasza mądrość
Nie poradzi tu żaden Protokół surowy...
Nie śmiej się z nich...
Nieznane drzewo
Noc
O Gazecie warszawskiej
O St. P.
O suficie
Ofiarowując serce
Ona
Paulinka kretynka
Piotr Płaksin
Pocałunek
Pokaż się z daleka...
Potężny dzień! Na dobrych dziesięć burz pamiętnych...
Powiedzieć ci nie mogę
Przy okrągłym stole
Ptak
Raport
Rodowód
Rozwiązują się nagle i lekko...
Rzeź brzóz
Scherzo
Skwar
Słopiewnie
Słowisień
Słowo i ciało
Staruszkowie
Ślusarz
Tak i nie
Trawa
Ty
Umarł
Wieczorny wiersz
Wiosna
Wspomnienie
Wszystko
Z wierszy o Małgorzatce
Zakochany bibliofil
Zapach szczęścia
Zawsze mi się w życiu szczęściło i szczęści...
Zdarzyło mi się to pierwszy raz...
Znów to szuranie...
Zupełnie nieznajomej, raz widzianej
Życie
Życie moje
* * * [O wielki Boże et cetera,]
* * * [Ty jesteś moją żoną, to we krwi mojej tłucze]
* * * [Zmęczony burz szaleństwem, jak statek pijany,]
* * * [Życie?]
...Et arceo
A ja tak sobie wieczorem
Apokalipsa
Bal w operze
Biologia
Brzózka kwietniowa
Chrystus miasta
Chrystusie...
Ciemna noc
Do krytyków
Do Losu
Do prostego człowieka
Erotyk
Erotyk
Exegi monumentum...
Falliczna pieśń
Garbus
Gdybym był krzakiem świeżych,
Giętko, żywo splatają się moje myśli...
Hołdy
Humoreska
Intymny wiersz
Ja do ciebie nie mogę, nie mogę...
Jesteś znowu
Jeżeli
Karta z dziejów ludzkości
Lilia
List zza oceanu
Los
Los
Melodia
Mieszkańcy
Milcząc
Mna zbytnie a niepowściągliwe dziwkochwalstwo naszego wieku
Mój dzionek
Na noże
Nasza mądrość
Nie poradzi tu żaden Protokół surowy...
Nie śmiej się z nich...
Nieznane drzewo
Noc
O Gazecie warszawskiej
O St. P.
O suficie
Ofiarowując serce
Ona
Paulinka kretynka
Piotr Płaksin
Pocałunek
Pokaż się z daleka...
Potężny dzień! Na dobrych dziesięć burz pamiętnych...
Powiedzieć ci nie mogę
Przy okrągłym stole
Ptak
Raport
Rodowód
Rozwiązują się nagle i lekko...
Rzeź brzóz
Scherzo
Skwar
Słopiewnie
Słowisień
Słowo i ciało
Staruszkowie
Ślusarz
Tak i nie
Trawa
Ty
Umarł
Wieczorny wiersz
Wiosna
Wspomnienie
Wszystko
Z wierszy o Małgorzatce
Zakochany bibliofil
Zapach szczęścia
Zawsze mi się w życiu szczęściło i szczęści...
Zdarzyło mi się to pierwszy raz...
Znów to szuranie...
Zupełnie nieznajomej, raz widzianej
Życie
Życie moje