Harasymowicz Jerzy - Matko Boża jej piersi strzegąca
Która jej piersi strzeżesz
mieczem płonącym i tarczą
Matko Boża na górze cudów
nie gniewaj się tak bardzo
Po co się mamy ze sobą
w wiklinie nadrzecznej szamotać
wypuść mi lepiej z koszyka
jej dwie gołębice ze złota
Bądź opiekunką mych planów
zamysłów złodziejskich wspomożeniem
i niech się nie trwożą cheruby
jej piersi jagnięcych beczeniem
Która jej dekoltu strzeżesz
jakby swej Jasnej Góry
uchyl w staniku jej furtkę
gdy trzecie zapieją kury
I księżyc zasłoń koroną
mych palców bądź orędowniczką
ja ufunduję ci za to
poemat z wierzą gotycką
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Brzask w górach
Droga
Dwie chorągwie
Grzech
Latawiec
Lato w górach
Letni zmierzch
Ławka przed domem
Łódź
Matko Boża jej piersi strzegąca
Mochnaczka Przyjazd III październik 77
Mody
Na dachu wagonu
Narowistość pióra
Nic nie mam
Nie było już śniegu
Niebo sierpniowe
Niedźwiedź
Oset
Pałac z mgieł
Październik (W górach czerwonoskóre jelenie...)
Pażdziernik
Pełnia
Powiedzieli burza
Reflektory w nocy
Rzeczywistość elementarna
Sprawy jesienne
Stare drzewo
Staw w Botanicznym
Teren pisania
W głębi lasu
W górach (W górach jest wszystko co kocham...)
W lesie listopadowym
Wrak
Zawilec
Znalezione
Żony poetów
Życiorys
Brzask w górach
Droga
Dwie chorągwie
Grzech
Latawiec
Lato w górach
Letni zmierzch
Ławka przed domem
Łódź
Matko Boża jej piersi strzegąca
Mochnaczka Przyjazd III październik 77
Mody
Na dachu wagonu
Narowistość pióra
Nic nie mam
Nie było już śniegu
Niebo sierpniowe
Niedźwiedź
Oset
Pałac z mgieł
Październik (W górach czerwonoskóre jelenie...)
Pażdziernik
Pełnia
Powiedzieli burza
Reflektory w nocy
Rzeczywistość elementarna
Sprawy jesienne
Stare drzewo
Staw w Botanicznym
Teren pisania
W głębi lasu
W górach (W górach jest wszystko co kocham...)
W lesie listopadowym
Wrak
Zawilec
Znalezione
Żony poetów
Życiorys