Krzywdzińska Kinga - Masochistyczna wizja świata
Słońce otoczone czarną łuną
Na tle zakopconego nieba
Widać
Połamany las zawieszony na wyciągach
Ledwo oddychający przez respirator
Nieudolnie bo w biegu
Klonowane zwierzęta
Rozjeżdżane z prędkością 1000 na godzinę
Na 25 krzyżujących się autostradach śmierci
Płynąca rzeka
"czysta" - same kwasy i tlenki metali
jedźmy w góry z wysypisk śmieci
Zresztą
Naturalnych już nie widać
A ludzie?
Oni twierdzą od wieków
Że coś trzeba z tym zrobić
Na tle zakopconego nieba
Widać
Połamany las zawieszony na wyciągach
Ledwo oddychający przez respirator
Nieudolnie bo w biegu
Klonowane zwierzęta
Rozjeżdżane z prędkością 1000 na godzinę
Na 25 krzyżujących się autostradach śmierci
Płynąca rzeka
"czysta" - same kwasy i tlenki metali
jedźmy w góry z wysypisk śmieci
Zresztą
Naturalnych już nie widać
A ludzie?
Oni twierdzą od wieków
Że coś trzeba z tym zrobić
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Ścieżką blasku Księżyca]
...
Dla P.
Duchem
Istnienie
Istota
Masochistyczna wizja świata
Szyba
Verbum
Znak zapytania
* * * [Ścieżką blasku Księżyca]
...
Dla P.
Duchem
Istnienie
Istota
Masochistyczna wizja świata
Szyba
Verbum
Znak zapytania