Górzański Jerzy - Maria
W Marii uległość była dla mnie formą,
Z której wywodziłem różne śmieszne figury.
Wyrzucone za okno mokły w deszczu fenodormy.
Pod dachem zaś mokły w śliny uniesieniu
Dwie małe sutki.
Dłoń Marii tymczasem gnała mojego sokoła
Po dalekich polach chłopięcych perwersji.
Z której wywodziłem różne śmieszne figury.
Wyrzucone za okno mokły w deszczu fenodormy.
Pod dachem zaś mokły w śliny uniesieniu
Dwie małe sutki.
Dłoń Marii tymczasem gnała mojego sokoła
Po dalekich polach chłopięcych perwersji.
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
dusza, miłość, radość, rozdzielenie, seks
dusza, miłość, radość, rozdzielenie, seks