Matyjasiak Bartłomiej - Maraton 40 łez
Biegn?c ku ?wiatłu i ku namiętno?ci,
Nie my?l?c o niczym, ale o miło?ci...
Biegn?c ku tworzeniu i przeznaczeniu,
Nie my?l?c już o niczym... ale zapomnieniu...
O nie zapalonym zniczu i biednym kiczu,
O tym co się nie zrobiło i o tym na co nie będzie już nadziei,
O tym co się stać może a lepiej zapobiedz...
O tym jak będzie je?li... i może i lepiej...
Na przyszło?ć już patrzy, patrzy nie najlepiej,
Żegnam więc grzecznie mówi?c, pa,
Żegnam już mówi?c: męsk? dziwk? jestem tak.
Nie my?l?c o niczym, ale o miło?ci...
Biegn?c ku tworzeniu i przeznaczeniu,
Nie my?l?c już o niczym... ale zapomnieniu...
O nie zapalonym zniczu i biednym kiczu,
O tym co się nie zrobiło i o tym na co nie będzie już nadziei,
O tym co się stać może a lepiej zapobiedz...
O tym jak będzie je?li... i może i lepiej...
Na przyszło?ć już patrzy, patrzy nie najlepiej,
Żegnam więc grzecznie mówi?c, pa,
Żegnam już mówi?c: męsk? dziwk? jestem tak.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miło?ć
miło?ć
Pozostałe wiersze autora:
Babcine Perfumy
Bunt do boga [03.03.03]
Krótki [30.03.03]
Maraton 40 łez
Poziomkowa Rozkosz [04.04.03]
Babcine Perfumy
Bunt do boga [03.03.03]
Krótki [30.03.03]
Maraton 40 łez
Poziomkowa Rozkosz [04.04.03]