wiersze-poezja.info

 

Verlaine Paul Marie - Malines

Wiatr od łak swarzy się, kłótliwy,
A chorągiewką, co skrzypi drżąca
Gdy on o szczyt pałacu trąca;
Cegła czerwona, łupek siwy,
Wiatr od łąk jasnych, łąk bez końca...
Niby z feerii jakiejś drzewa
Rzędy jesionów, mgliste wstęgi,
Tysięczne kreślą widnokręgi
Saharze łąk, co się rozlewa,
Łubiny, konicz, białe łęgi.
Pośród pejzaży uciszonych
Wagony w dal w milczeniu jadą.
Śpij, krówko! Śpij, łagodne stado
Byków wśród równin niezmierzonych,
Pod niebios twych poświatą bladą!
Pociąg się bezszelestnie toczy,
I w każdym snuje się wagonie
Cicha rozmowa, jak w salonie,
I lubią tę naturę oczy -
W sam raz w twym guście, Fenelonie!
tłum. Anna Drzewicka

Kategoria:
Poezja obca
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
mieszkania w toruniu | Oprogramowanie sklepu | stacje paliw | Chiny chcą powalczyć z Intelem | strony internetowe warszawa