wiersze-poezja.info

 

Bellon Wojtek - Majster Bieda



Majster Bieda

Skąd przychodził, kto go znał,
kto mu rękę podał, kiedy
nad rowem siadał, wyjmował chleb,
serem przekładał i dzielił się z psem.
Tyle wszystkiego, co z sobą miał
Majster Bieda

Czapkę z głowy ściągał, gdy
wiatr gałęzie chylił drzewom
Śmiał się do słońca, śpiewał do gwiazd
Drogę bez końca, co przed nim szła
znał jak pięć palców, jak szeląg zły
Majster Bieda

Nikt nie pytał, skąd się wziął,
gdy do ognia się przysiadał.
Wtulał się w krąg ciepła jak w kożuch -
znużony drogą wędrowiec boży
Zasypiał długo gapiąc się w noc
Majster Bieda

Aż nastąpił taki rok,
smutny rok - tak widać trzeba...
Nie przyszedł Bieda zieloną wiosną
miejsce, gdzie siadał, zielskiem zarosło
i choć niejeden wytężał wzrok,
choć lato pustym gościńcem przeszło,
z rudymi liśćmi - jesieni schedą -
wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
Majster Bieda


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
covers Praca zdjęcia Drukarki Etykiet komora chłodnicza gry sportowe upadłość Wrocław Dj na wesele Świecie Golec uOrkiestra 4
Nauka jazdy | Skype | najlepsze kredyty hipoteczne | amcom | Allmax | prąd elektryczny | dieta | Wypożyczalnia Wrocław | schody ruchome | Katalog stron | html wskazówki dla webmastera | pozycjonowanie | darmowy hosting plików | płyta osb | kredyt samochodowy
salomon hosting php6 odzieź ciąźowa sun rakeback zyczenia Ceramika brooke burke