Lutosławski Jakub - Mądrość ludzka
Widziałem ja ludzi wiele
Wiele mądrych i uczonych proroków
Spędzali nade pismem krocie
Dni, miesięcy i roków
Nauczycieli w tym co nie miara
Wielu poczęła ich Ziemia
A w każdym z nich ślepa wiara
I megalomańcze pragnienia
Usta niczym jad pszczeli
A umysł blaskiem wiedzy lśni
Wspaniali i prędcy w rachunkach
A w sercu wspaniały płomień się tli
Lecz razu pewnego żem widział
Jak ręka ta nieskalana
Uniosła się nade głowę,
Acz jej uderzyć nie chciała
To zgoła tonem swym Belfer
Zerkając na mnie spod włosa
Do podwładnego coś rzecze
I ręka jego już bosa
Gładzi ucznia czuprynę
Innym razem gdym tajemnice
Zgłębiał mowy polskiej
Ach jaka to była pani, wzrok ten
Myśli niewąskie
Powiada nam jak to Sienkiewicz
Wielki wiesz narodowy
"Pana Tadeusza" księgami
Toć język rozsławił rodowy
A tego Prusowi to chyba
dorównać nie prędka,
we kształtowaniu myśli
jak to Podbipięta
z Hunów pod Zbaraż zapędził
Wtem powstał uczeń i do pani ględzi
Pani profesor ja tak uniżony
Pozwoliłem sobie
zwrócić w pani strony
taką myśl niewielką,
którą tu na prędko
wymyślił żem skuszony
tą pani zachętką
i ku literaturze pragnę się wczytać
bo i Sienkiewiczowi eposy przypisać
Chyba niepodobnym i wierzę w to święcie,
Że było to skrętem w pani pamięciach
Bo myśli najszlachetniejszej
Wiary bym nie dał
jeśli by oczernić panią miły
ale to tylko taki wątek mały...
Jakeż nie wrzaśnie nań nauczyciel
Jakeż nie zniszczy tej mowy w rozkwicie
Jakeż wód nie chwyci za karki
Strzaska kant stołu krawędzią kartki
Wrzaski, obelgi w głosie jej słyszeć
Że bezmózgowe stworzenie widzieć
Jest dla niej zniewagą
Aż w żalu i złości
Gnie zeszyty, tupie
Azaż nie jest to stworzenie głupie?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wyolbrzymienie głupoty
wyolbrzymienie głupoty