Banys Grzegorz - Lustro
spojrzenie w lewo
obszumiałe z li?ci drzewa
wstydliwie w toplesie mgły
powietrze drż?ce z zimna
deszcz werbluj?cy mi do marszu
w tym kapturze czuję się jak kat
spojrzenie w prawo
jakby wymarła czę?ć kobiet
ta od reklamy stringów i dekoltów
na przystanku ludzie rozgrzewaj? się
przestępuj?c z nogi na nogę kołysz?co
jak tańcz?cy indianie
skrócone o ciepł? głowę słońca lato - jesień
siwe włosy
zmarszczki
luki w uzębieniu
dziwne, że nie seplenię
spojrzenie przed siebie - lustro
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: