Przerwa-Tetmajer Kazimierz - Lubię, kiedy kobieta...
Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie
i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.
Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,
gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem
i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.
I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,
gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.
Lubię to -i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Gdybyś ty była szklannym jeziorem]
* * * [Nie sądź po ustach do uśmiechu skorych,]
* * * [O gdybyś przyszła! Raz jeszcze dziewicze]
* * * [Szukam cię -- a gdy cię widzę]
* * * [W twego ciała przecudownej czarze]
A kiedy będziesz moją żoną
Ach! Gdzież są te złote dni...
Biografia Kazimierza Przerwy Tetmajera
Brzozy
Cień Chopina
Credo
Czarna róża
Czymże jest młodość
Daleko został...
De profundis...
Dziś
Ekstaza
Evviva l'arte!
Fałsz, zawiść...
Fragmencik
Gdybym mógł sobie wybrać...
Gdzieś ty...
Gwiazdy
Hymn do miłości
Hymn do nirwany
I jeden atom powietrza
Ironia
Ja, kiedy usta
Już nie wiem, co poza mną było...
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Kazimierz Tetmajer - Anioł Pański
Kochałem ciebie...
Kocham cię za to
Kocham cię, tęsknię
Koniec wieku xix
Któż nam powróci
Kwiatek...
Lubię, kiedy kobieta...
Melodia mgieł nocnych
Moja kochanka
Mów do mnie jeszcze
Mów do mnie jeszcze II
Nad polem pustem...
Nie wierzę w nic...
Ona gdzieś jest
Pielgrzym
Pochwała dawnej dzielności greckiej
Prometeusz
Przechodzą czasem...
Są takie chwile
Schnąca limba
Sonet z Anioła Śmierci
Szukają bóstwa...
Szukam cię zawsze
Virgini Intactae
W jesieni
W noc jesienną
W tę cichą, senną...
W twoje cudne...oczy...
Widok ze swinicy do doliny wierchcichej
Wiecznie samotni
Wszystko umiera z smutkiem i żałobą...
Xxviii
Z dawnej przeszłości
Z kolumny skalnej...
Z pamiętnika/ Śpij serce moje...
Z zamyślenia (ii)
Zawód
Znad morza
* * * [Gdybyś ty była szklannym jeziorem]
* * * [Nie sądź po ustach do uśmiechu skorych,]
* * * [O gdybyś przyszła! Raz jeszcze dziewicze]
* * * [Szukam cię -- a gdy cię widzę]
* * * [W twego ciała przecudownej czarze]
A kiedy będziesz moją żoną
Ach! Gdzież są te złote dni...
Biografia Kazimierza Przerwy Tetmajera
Brzozy
Cień Chopina
Credo
Czarna róża
Czymże jest młodość
Daleko został...
De profundis...
Dziś
Ekstaza
Evviva l'arte!
Fałsz, zawiść...
Fragmencik
Gdybym mógł sobie wybrać...
Gdzieś ty...
Gwiazdy
Hymn do miłości
Hymn do nirwany
I jeden atom powietrza
Ironia
Ja, kiedy usta
Już nie wiem, co poza mną było...
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Kazimierz Tetmajer - Anioł Pański
Kochałem ciebie...
Kocham cię za to
Kocham cię, tęsknię
Koniec wieku xix
Któż nam powróci
Kwiatek...
Lubię, kiedy kobieta...
Melodia mgieł nocnych
Moja kochanka
Mów do mnie jeszcze
Mów do mnie jeszcze II
Nad polem pustem...
Nie wierzę w nic...
Ona gdzieś jest
Pielgrzym
Pochwała dawnej dzielności greckiej
Prometeusz
Przechodzą czasem...
Są takie chwile
Schnąca limba
Sonet z Anioła Śmierci
Szukają bóstwa...
Szukam cię zawsze
Virgini Intactae
W jesieni
W noc jesienną
W tę cichą, senną...
W twoje cudne...oczy...
Widok ze swinicy do doliny wierchcichej
Wiecznie samotni
Wszystko umiera z smutkiem i żałobą...
Xxviii
Z dawnej przeszłości
Z kolumny skalnej...
Z pamiętnika/ Śpij serce moje...
Z zamyślenia (ii)
Zawód
Znad morza