Honek Nadzieja - * * * [Lubię ciemność]
Lubię ciemność
mrok sprzyja
niewidomym
oplata me
wyczerpane ciało
goniące za ideałem
bez wyrazu
za Śmiercią,
chociaż nawet
ona mówi mi:
,,NIE!"
Potykam się
o rzeczy,
które nie
istnieją,
płaczę czystą
krwią,
dotykam Ciebie,
chociaż jesteś
rozkładającymi się
zwłokami
Rozmawiam
z ludźmi,
którzy nie mają
języka
Patrzę w puste
oczodoły
moich bliskich,
którzy nigdy nie
mieli oczu
Kocham ludzi,
którzy nie
oddychają
powietrzem
Sprawdzam swój
puls-
nie czuję
Przepraszam,
to wy jesteście
martwi
czy to ja umieram?
mrok sprzyja
niewidomym
oplata me
wyczerpane ciało
goniące za ideałem
bez wyrazu
za Śmiercią,
chociaż nawet
ona mówi mi:
,,NIE!"
Potykam się
o rzeczy,
które nie
istnieją,
płaczę czystą
krwią,
dotykam Ciebie,
chociaż jesteś
rozkładającymi się
zwłokami
Rozmawiam
z ludźmi,
którzy nie mają
języka
Patrzę w puste
oczodoły
moich bliskich,
którzy nigdy nie
mieli oczu
Kocham ludzi,
którzy nie
oddychają
powietrzem
Sprawdzam swój
puls-
nie czuję
Przepraszam,
to wy jesteście
martwi
czy to ja umieram?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Ciemność
Ciemność
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Białe ściany]
* * * [Białe ściany]
* * * [Bóg spojrzał na mnie]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Zapukałam kiedyś do nieba]
Do Anioła Stróża
O Niej
O Niej
Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
Schizotymia
Schizotymia
Stworzenie
Wyznanie
Wyznanie
* * * [Białe ściany]
* * * [Białe ściany]
* * * [Bóg spojrzał na mnie]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Zapukałam kiedyś do nieba]
Do Anioła Stróża
O Niej
O Niej
Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
Schizotymia
Schizotymia
Stworzenie
Wyznanie
Wyznanie