Szarzyńska Krystyna - listopad
cieniu mój
nie nadążam
za twoją wiernością
cisza wstrzymuje oddech
to we mnie
liście lecą
pajaki zastawiają pułapki
na moje włosy
dotąd tylko trawa siwiała
ziemia marszczyła czoło
iskierki świerszczy
żagwie ptaków
brzask wrzosów
to tylko migot
rozpędzonej ziemi
fajerwerki race confetti
to nie karnawał
etiuda drzew coroczna
niedościgła biegłość
dla moich dłoni
w lustrze zamglonym
listopad
nie nadążam
za twoją wiernością
cisza wstrzymuje oddech
to we mnie
liście lecą
pajaki zastawiają pułapki
na moje włosy
dotąd tylko trawa siwiała
ziemia marszczyła czoło
iskierki świerszczy
żagwie ptaków
brzask wrzosów
to tylko migot
rozpędzonej ziemi
fajerwerki race confetti
to nie karnawał
etiuda drzew coroczna
niedościgła biegłość
dla moich dłoni
w lustrze zamglonym
listopad
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
refleksja na temat przemijania
refleksja na temat przemijania