Paniczko Mariusz - list (MP)
Piszę list do Ciebie
chociaż boli, to wiem
że napisać muszę- chociaż kilka słów.
Z tęsknoty cały płonę
bez wiary i nadziei- i bez Ciebie.
Ja umieram, chociaż nie chcę,
choć staram się jak mogę,
lecz więdnę, usycham jak kwiat,
bez wody i bez życia.
Kochać nie znaczy pragnąć,
nie znaczy też umierać,
bo kochać to znaczy tęsknić
i spoglądać w puste okna,
czekać na fale martwych mórz.
Ja czekam iczekać będę,
aż zabłyśnie jakaś iskra,
iskra nadziei, choćby najmniejsza.
Zawsze myślę, że warto jest
uciekać do wspomnień,
bo ubogość chwil to pusta poezja,
zwierciadło bez odbicia.
Warto czekać, by nie stracić,
warto przegrywać, by póżniej zyskać,
warto wspominać co najgorsze
by nie stracić chwil nadziei.
Patrzę dziś przez okno,
ile gwiazd na niebie,
ile znajomych twarzy wśród ciemności,
bo bez cierpienia nie pozostaje nic,
jedynie gęsty, szary pył.
Kończę, odkładam spóźniony szept-
żegnaj, wiedząc, że kocham Cię.
chociaż boli, to wiem
że napisać muszę- chociaż kilka słów.
Z tęsknoty cały płonę
bez wiary i nadziei- i bez Ciebie.
Ja umieram, chociaż nie chcę,
choć staram się jak mogę,
lecz więdnę, usycham jak kwiat,
bez wody i bez życia.
Kochać nie znaczy pragnąć,
nie znaczy też umierać,
bo kochać to znaczy tęsknić
i spoglądać w puste okna,
czekać na fale martwych mórz.
Ja czekam iczekać będę,
aż zabłyśnie jakaś iskra,
iskra nadziei, choćby najmniejsza.
Zawsze myślę, że warto jest
uciekać do wspomnień,
bo ubogość chwil to pusta poezja,
zwierciadło bez odbicia.
Warto czekać, by nie stracić,
warto przegrywać, by póżniej zyskać,
warto wspominać co najgorsze
by nie stracić chwil nadziei.
Patrzę dziś przez okno,
ile gwiazd na niebie,
ile znajomych twarzy wśród ciemności,
bo bez cierpienia nie pozostaje nic,
jedynie gęsty, szary pył.
Kończę, odkładam spóźniony szept-
żegnaj, wiedząc, że kocham Cię.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
list
list