wiersze-poezja.info

 

zbierski piotr - legenda

By się tu dostać skłamałem.
Daj uśmiech
dam ci wrażenie równie słodkie,
zmarłe i wynaturzone

Bezczelnie otulony płaszczem
zasłonię źrenicę i gdy twój ogon spotkam, ruszę.
Uchylę rąbkę, zrzucę materię
i na plecach napiszę ci żrącym kwasem.
By ten tłum wychudłą mową
zlizał drobiny kurzu z twoich butów
I by rozniosło się szemranie wśród
kosmków różnobarwnych włosów

"mrowienie spektakularnie ustało
czy to znaczy, że nie żyję?"

Powinnością legendy jest zapalić jasne światło w swoim geście,
Powinnością idioty jest trzymać w dłoni światłą żarówkę,
I powtarzać, że na liście nie odkrytej
nie ma nic
nie ma nic
nie ma mnie

Śmiać się będę choćby w fabryce wyżartej
goryczy, skonania, szkarłatnym potem
Jak wysoko stoją twoje buty?
Jak nisko szare płótno,
nie jawiąc się przed ołtarzem?
Na szali prawdy opluty przeważę
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
legenda, sława, kłamstwo, prawda, autentyczność, szczerość
Pozostałe wiersze autora:
legenda
Młotem i sercem
Żebrak
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
recykling aut | Zus płock | Przepisy na sałatki | katering cala polska | Podróże do Polski Iwaszkiewicz