Reginia Paweł - las
ten las ostatni raz rzuca swój cień,
płomień w jego sercu to ostatni jego dzień
na dłonie twe opada czerń jego łez,
nie powstrzyma jego śmierci cichy deszcz,
jego nagie dłonie w geście rozpaczy,
wyciągnięte ku tobie wzywają pomocy,
spalonych konarów słyszysz niemy krzyk,
cień, którym chronił cię, właśnie znikł...
płomień w jego sercu to ostatni jego dzień
na dłonie twe opada czerń jego łez,
nie powstrzyma jego śmierci cichy deszcz,
jego nagie dłonie w geście rozpaczy,
wyciągnięte ku tobie wzywają pomocy,
spalonych konarów słyszysz niemy krzyk,
cień, którym chronił cię, właśnie znikł...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
o lesie
o lesie