Walczak Piotr - Którędy
Jak zaczynam to nie myślę, kiedy skończę,
Bo jak myślę to popadam w obłęd.
Szukam zawsze czegoś nowego,
Czegoś lepszego od poprzedniego.
Co by mogło, chociaż w tej chwili zaświecić
Przekonać choć na moment innej wiary dzieci.
Lecz nie zachwiać i nie zmącić tego
Co w danej idei jest dobrego i prawdziwego.
Tak ciągle szukam pomiędzy myślami
Swoimi cudzymi i tymi bez wiary.
Selekcje robię zmieniam się - czy to pomaga ?
Zapytaj się - ale nie mnie.
To twoje JA zawsze wie, co jest dobre
A co złe. Lecz nie zawsze słuchasz go
Wolisz mniejsza ja... i wio,
Znowu gnasz nie zatrzymując się, mijasz chwile
Mijasz dnie i dojeżdżasz - ale gdzie ?
Tam nie chciałeś ? To jest złe ?
Chcesz z powrotem ? A gdzie czas ?
W tyle został - tyle strat. Czy nadrobić to się da ?
Łatwa droga z pozoru była.
Prosta, bo prosta - lecz się skończyła.
To był Twój wybór, bo Ty tego chciałeś.
Nie chciałeś walczyć, więc przegrałeś.
Ty tak myślałeś, Ty wykonałeś.
Czy się odwrócić to jeszcze da ?
Czy zaprzęgniesz duże JA ?
To znowu tylko od Ciebie zależy.
Komu zaufasz i w co uwierzysz.
Lecz uważaj na złe tory,
Bo nie zawsze jest los skory
Do pomocy właśnie Tobie,
Kiedy stoisz na złej drodze.
Bo jak myślę to popadam w obłęd.
Szukam zawsze czegoś nowego,
Czegoś lepszego od poprzedniego.
Co by mogło, chociaż w tej chwili zaświecić
Przekonać choć na moment innej wiary dzieci.
Lecz nie zachwiać i nie zmącić tego
Co w danej idei jest dobrego i prawdziwego.
Tak ciągle szukam pomiędzy myślami
Swoimi cudzymi i tymi bez wiary.
Selekcje robię zmieniam się - czy to pomaga ?
Zapytaj się - ale nie mnie.
To twoje JA zawsze wie, co jest dobre
A co złe. Lecz nie zawsze słuchasz go
Wolisz mniejsza ja... i wio,
Znowu gnasz nie zatrzymując się, mijasz chwile
Mijasz dnie i dojeżdżasz - ale gdzie ?
Tam nie chciałeś ? To jest złe ?
Chcesz z powrotem ? A gdzie czas ?
W tyle został - tyle strat. Czy nadrobić to się da ?
Łatwa droga z pozoru była.
Prosta, bo prosta - lecz się skończyła.
To był Twój wybór, bo Ty tego chciałeś.
Nie chciałeś walczyć, więc przegrałeś.
Ty tak myślałeś, Ty wykonałeś.
Czy się odwrócić to jeszcze da ?
Czy zaprzęgniesz duże JA ?
To znowu tylko od Ciebie zależy.
Komu zaufasz i w co uwierzysz.
Lecz uważaj na złe tory,
Bo nie zawsze jest los skory
Do pomocy właśnie Tobie,
Kiedy stoisz na złej drodze.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Którędy
Którędy