wiersze-poezja.info

 

Twardowski Robert - Koszmar

Ludzie mówią , że upiorów nie ma
Że one zniknęły wraz z epoką czarów
Lecz różne tajemnice nosi nasza ziemia
A ludzkie umysły pełne są koszmarów

Ludzie mówią, że upiorów nie ma
A ja sam widze je codziennie
Jestem chory jak mniemam
Nie wiem czym jutro się zlękne

Widziałem czerwone oczy stwora
Pierzaste skrzydła i czarne paznokcie
Widziałem jak sztylet chowa do wora
I we krwi umazane były jego łokcie

Nie mogłem uciekać choć tak bardzo chciałem
Nie mogłem krzyczeć bo ściśnięta była krtań
Całe ciało potem zimnym zlane miałem
A on szedł ku mnie , a ja patrzyłem nań

W oczach krwistych szalej , do rąk dobył sztylet
Dookoła ciemność , mój stłumiony krzyk
Już za chwilę zginę, wiem, że się nie mylę
W dole lochów zgnije, nie znajdzie mnie nikt

Z kamienną miną kroczy i sztyletem w ręku
Kolejny krok do tyłu, na plecach zimny mur
Czemu nikt nie słyszy straszliwego jęku?!
Wole sam się zabić, błagam podaj sznur

Czuję odór straszny, staję tuż przede mną
Zamachnął się mocno - nie straciłem złudzeń
Zobaczyłem tylko ruch pierzastą ręką
Ja krzyczę straszliwie i wtedy się budzę
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
koszmar, potwór, strach, przerażenie, horror, lęk
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
html wskazówki dla webmastera | Zus Czestochowa | Teledyski | Hatha-joga | opisy do gg