wiersze-poezja.info

 

Żuliński Leszek - Koniec lata

Jeszcze jeden wiersz latem pisany na stole.
On będzie o jesieni. Bo jesień u progu.
W oborze grube świnie, pożniwne w stodole
I ja - gdy noc zapada - w pijanym barłogu.

Wiercę się z boku na bok i zasnąć nie mogę,
niebo wielką łopatą zrzuca na mnie gwiazdy,
próbuję złapać oddech pod złotym obrokiem
i ruszyć z piskiem opon toyoty lub mazdy.

Lecz za pierwszym zakrętem niebieski policjant
każe mi dmuchać w wrześniowy balonik.
Lato pęka! I pękam - nędzny koalicjant -
ja, który z latem pijąc, zimy nie dogoni.

Z cyklu: Rymowanki

Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
lokaty szczecin mapa Pozycjonowanie Projekty kraków przeprowadzki
stres | Katalog moderowany | Hostele bieszczady | Moda ślubna | Okładki na dyplom