wiersze-poezja.info

 

Wojaczek Rafał - Kolęda

Na Twoje urodziny jestem sam bezbronny
Broń nakazałem sobie odłożyć ołówek
I tarczę kartki schowałem w szufladę
Tamtą kobietę zwróciłem rodzinie

Osoby dawnych wierszy ode mnie odeszły
I nie mam uroczystej zastawy na stole
I nie ukrywam się za krzakiem drzewka
Czy za zasłoną parującej zupy

I nie mam psa pod stołem z którym bym rozmawiał
I żaden list nie przyszedł Nadawcy umarli
Na wymyśloną im przeze mnie śmierć
Autorzy byli i zabrali książki

I wreszcie nie mam żadnej ojczyzny gdy trup
Pamięci leży w brudach jak zużyta chustka
A tę za oknem właśnie śnieg zasypał
Razem z poezją śmiercią i Afryką

Mam tylko wyszczerbioną szklankę po musztardzie
I w butelce spirytus denaturowany
Od którego mózg płonie fioletowo
Jak zapalona rtęciowa żarówka

Ale jeszcze nie piję go kiedy spod śniegu
Dochodzą mnie zaklęcia pijanego ludu
Co usiłuje wymusić odpowiedź
Od milczącego na talerzu karpia

Życzę im by się przecież jakos dogadali
Co się na pewno stanie skoro nawet talerz
Niedługo zacznie mówić ludzkim głosem
I barszcz i bigos i grzyby w kapuście

Ja zanim odkorkuję naleję wypiję
Zanim się z sobą samym podzielę opłatkiem
Skórki od chleba suchego jak wargi
Tymi spierzchłymi tyle Ci opowiem

Począłeś się w kobiecie z wielkiej melancholii
W łonie jak dom ogromny co nie zamieszkany
Sam się zaludnia najpierw echem kroków
Aż magnetycznie skupią się atomy

Począłeś się w kobiecie najbrzydszej na świecie
Co chociaż obdarzona pośladkami dwoma
Piersiami uwieść nie zdołała męża
Teraz się rodzisz żeby mnie zwyciężać



24 XII 1968
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Boję się ciebie]
* * * [Ciemność ciemnieje znów za oknem powiek]
* * * [Dla Ciebie piszę miłość]
* * * [Jeszcze jestem kobietą...]
* * * [Jeszcze w nią nie wszedł...]
* * * [Kochankowie moi umarli poeci]
* * * [Któż to chodzi z butami..]
* * * [Ludzie kładą się spać]
* * * [Marii krwi kobyła ułana]
* * * [Mów - a ja z Twoich słów...]
* * * [Pierwszy znak na tej karcie...]
* * * [twoje ciało moje dzieło...]
* * * [Uspokój się, mój śnie,]
* * * [Włosy senne senna suknia Lesbia senna]
* * * [znów widzę Cię żywą]
* * * [Życie roi się od szyb]
* * * [żyję nie widując gwiazd]
Antyczne
Ballada bezbożna
Ballada o lęku
Ballada o prawdziwej krwi
Bar Piekiełko
Bądź mi
Bezdomni muszą zamieszkiwać światło
Błyskawica
Była potrzeba
Była wiosna, było lato
Byłem, jestem
Chodzę i pytam
Czy ja mogłam w wątłych ustach unieść taka miłość
Czy śpiącą można zbudzić grzecznie
Czy wiersz może nie być kobietą?
Czyś wiedział
Damski klub
Dobranoc
Dotknąć...
Dwoje
Dziewczynka
Ekloga
Erotyk
Fuga
Głos kobiecy
Groteska odjazdu
Gwałt
Gwiazda
Gwiazda; Zasypani
Hoduję ten ból
Ich prawem była własna śmierć
II
Imię i ciało
Inicjacja
Ja: Kafka
Ja: Książę Pepi
Jaka bym ci chciała się napisać
Jest biel
Katalog
Kim jest
Kobiecość
Kobiecość III
Kochanka powieszonego
Kolęda
Komentarz do pewnej fotografii
Koniec poezji
Koniec świata
Krzyż
Która zmęczona śpi
Kwiat zrywając
Lament
List do nie wiadomo kogo
List do nieznanego poety
List spod celi
List spod celi II
Martwy język
Martwy sezon
Mesjasz
Mit rodzinny
Modlitwa Bohaterów
Moja piosenka
Mojej bolesnej
Mówię do ciebie cicho
Musi Być Ktoś
Musisz Się Zawsze Róży Bać
Na brzegu wielkiej wody
Na imieniny Rafała Wojaczka
Na jednym rymie
Na nucie najwyższej
Nasza pani
Nie ma już nic
Nigdy nie otwierać okna
Nigdy zgoda
Ogólniki
Ojczyzna
Okno
On
Ona mówi, że ją miłość boli
Pewna sytuacja
Pewne rymy
Pewniki
Pierwsza gwiazda
Pięć zdań o włosach
Piosenka bohaterów
Piosenka bohaterów III
Piosenka bohaterów III (na dworcu głównym)
Piosenka bohaterów VII
Piosenka o poecie
Piosenka o poecie II
Piosenka odwrotnej strony medalu
Piosenka uliczna
Piosenka z najwyższej wieży
Piotruś wariat
Piszę wiersz
Początek wiersza
Pod ścianą
Poemat mojej melancholii
Powieszony
Powieść nocy zimowej
Prolegomena do innej bajki
Prośba
Prośba (Dać mi miotłę, bym..)
Próba nowego świata
Ptak, o którym trochę wiem
Rafał W.
Ranny wiersz
Reszta krwi
Rozstanie
Rymy na przednówku
Sezon
Sól
Studium
Śmierć nie znalazła jeszcze właściwego wyrazu
Święte krowy
To jest Hanka
Trzeba było rozstrzelać poetę
Twarz
Ulica
Umiem być ciszą
Urywek
Vademecum
W podwójnej osobie
W śmiertelnej potrzebie
Wieczna aktualność najwyższą cnotą sztuki
Wiem kto to jest
Wierszyk Mironowi Białoszewskiemu
Wiesz jest mała radość
Wspomnienie
Wspólnie ułożyliśmy list do niej
Wybrzeże
Wyrok
Zakon
Zapis Z Podziemia
Zdrój
Zmierzch łagodnie rozsupłał
Znów muzyka
Zwiastowanie
Źrenica
Żeńskie rymy nocy lipcowej
Żydówka
odzież reklamowa Tapety na pulpit Parkour tartak lodz badania kierowców łódź
mieszkania w wrocławiu | Lek na chorobę Alzheimera | strony internetowe warszawa | Ćwiczenia jogi | jeans