Straszewski Konrad - Katharsis
Wciąż cierpień miliony
A ludzie tacy sami
Każdy pcha się do korony
Nie licząc się z uczuciami
Miłości wciąż tysiące
Lekceważone przez człowieka
Ten ciągle chodzi pod słońce
Nie widzi że ktoś czeka
Nadziei już za mało
Ale ona wciąż istnieje
Tylko ta nie zapomina
Mówi że kiedyś wiatr zawieje
Więc tylko ta pozostaje wierna
Ale ma siłę będzie potrafiła
Przedłożyć marzenia nad rzeczywistość
Tak jak miłość cierpienie nad ból przełożyła
A ludzie tacy sami
Każdy pcha się do korony
Nie licząc się z uczuciami
Miłości wciąż tysiące
Lekceważone przez człowieka
Ten ciągle chodzi pod słońce
Nie widzi że ktoś czeka
Nadziei już za mało
Ale ona wciąż istnieje
Tylko ta nie zapomina
Mówi że kiedyś wiatr zawieje
Więc tylko ta pozostaje wierna
Ale ma siłę będzie potrafiła
Przedłożyć marzenia nad rzeczywistość
Tak jak miłość cierpienie nad ból przełożyła
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
nadzieja
nadzieja
Pozostałe wiersze autora:
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie