wiersze-poezja.info

 

Mierzwa Marek - Kartka z wakacji

Nad brzegiem złocistej wody, idę spokojnie
Pomimo, że czas przyspiesza i traci dech
Ja idę własnym tempem, nigdy nie zwolnię,
Gubiąc się wciąż wśród pól i gęstych drzew

Na wrzosowisku staję przez chwilę jak samobójca
A cały świat tak niczym film wyświetla mnie
Ze wspomnieniami, złem, podłością niczym zabójca
Pragnę zapomnieć, wejść do Jordanu, oczyścić się

Obok fontanny na rynku któregoś z mijanych miast
Przeglądam się w magicznym lustrze spienionych wód
Przemywam ręce, szyję, zmęczoną twarz
I czuję dotyk łagodnej dłoni, to szczęścia łut

Znów las i strumyk, w którym słońce blask swój zostawia
Ja kamienistą ścieżką ku swemu celu strudzony gnam
Nie widzę przez pot, tego , że las się mną zabawia
Wiem tylko jedno, że cel jest blisko i dotrę tam.

Jeszcze jeden upadek, jedna rana na kolanie
Parę szarych chwil w boleści ciała
Jedna radość, jedno jeszcze zła poznanie
Droga kamienista, upał, chwila spękana i mała.

Powracam wreszcie gdzie mnie czekają
Tam gdzie uczucia jak rzeki wartkie
Do ścian, co od lat mnie rozpoznają
Wróciłem mamo! - dostałaś kartkę?

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
KARTKA Z WAKACJI
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Us gdańsk | upload zdjęć | Opisy gg | Średni poradnik | Sukienki na imprezę