Soiński Andrzej - Karma
wierzył i chodził
wierzył i słuchał
głuchy
gdy zdrowy rozsądek pukał
do umysłu i serca
kapitalistyczny zdzierca
niedoskonały szyderca
ale pełen wiary
nienarodzonych i starych
- morderca
niszczył i gwałcił
za dziwki płacił
katolik wierny i gorliwy
dziecię Boga prawdziwe
spowiedzią zmaże swe winy
teraz w Niebie zajmuje
stracone miejsce moje...
a ja ateista na ziemskim padole
choć dobry to żmija!
bo niebo jest dla "chrześcijan"!
wierzył i słuchał
głuchy
gdy zdrowy rozsądek pukał
do umysłu i serca
kapitalistyczny zdzierca
niedoskonały szyderca
ale pełen wiary
nienarodzonych i starych
- morderca
niszczył i gwałcił
za dziwki płacił
katolik wierny i gorliwy
dziecię Boga prawdziwe
spowiedzią zmaże swe winy
teraz w Niebie zajmuje
stracone miejsce moje...
a ja ateista na ziemskim padole
choć dobry to żmija!
bo niebo jest dla "chrześcijan"!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
katolik chrześcijaństwo wiara ateizm
katolik chrześcijaństwo wiara ateizm