Barniak Mateusz - Kamyk równy samotności
Takie ze mnie słabe i marne stworzenie,
Mające tylko w ziemi, swojego życia korzenie.
Tak sam, milczący pośród innych kamieni,
Myślałem, że moje życie się kiedyś zmieni.
Zrozumiałbym, czego zrozumieć nigdy nie mogłem,
Dlaczego ja sam otoczony kamiennym kołem,
Byłem, Istniałem, Żyłem.
Przez wiele lat będąc na tym miejscu - nienaruszony,
Przez wiele trudów mego życia - byłem trapiony.
Przez wiele dni, gdy wokół nic się nie działo,
To tylko tyle co w mej pamięci pozostało.
Zupełna pustka, samotność niemająca końca,
Brak siły i tchu, by móc dotrzeć do krańca,
Bycia, Istnienia, Życia.
Lecz teraz wiem co jest dla mnie ważne,
By być doskonałym...
... i nic poza tym.
Mające tylko w ziemi, swojego życia korzenie.
Tak sam, milczący pośród innych kamieni,
Myślałem, że moje życie się kiedyś zmieni.
Zrozumiałbym, czego zrozumieć nigdy nie mogłem,
Dlaczego ja sam otoczony kamiennym kołem,
Byłem, Istniałem, Żyłem.
Przez wiele lat będąc na tym miejscu - nienaruszony,
Przez wiele trudów mego życia - byłem trapiony.
Przez wiele dni, gdy wokół nic się nie działo,
To tylko tyle co w mej pamięci pozostało.
Zupełna pustka, samotność niemająca końca,
Brak siły i tchu, by móc dotrzeć do krańca,
Bycia, Istnienia, Życia.
Lecz teraz wiem co jest dla mnie ważne,
By być doskonałym...
... i nic poza tym.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
kamyk, kamień, samotny, samotność, życie, byt, istnienie, doskonałość, doskonały, radość, siła, silny, Mateusz, Barniak
kamyk, kamień, samotny, samotność, życie, byt, istnienie, doskonałość, doskonały, radość, siła, silny, Mateusz, Barniak
Pozostałe wiersze autora:
Błysk
Dzisiejsza postać rzeczy
Kamyk równy samotności
Moje sprawy
Patrzę i widzę
Zupełny brak
Błysk
Dzisiejsza postać rzeczy
Kamyk równy samotności
Moje sprawy
Patrzę i widzę
Zupełny brak