wiersze-poezja.info

 

Adamowicz Bogusław - Kain



W górze - Olbrzymów-Skał orszak ponury
Na barkach nagich dźwiga nieb sklepienia,
I niby orłów stado czarne chmury
Obsiadły wieńcem jego pierś z kamienia.

Na dole - potok w mrocznej szczelin głębi -
Rzekłbyś potworny gad, pełznący w piekło,
Łyskliwym cielskiem zwija się i kłębi
I z głodnej paszczy - bucha pianą wściekłą!

Droga, po której deptały Szatany
Łamie się w wąwóz pod urwiskiem dzikiem...
A dołem - Kain biczem Jędz smagany -
Ucieka, w trwodze, z przeraźliwym krzykiem...


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe druk wielkoformatowy kredyty przez telefon Odżywki OLIMP wymiana linków stałych free forum Diety praca gry online Czas czekania czas olśnienia - Budka Suflera
Urząd skarbowy w pruszkowie | wynajmę mieszkanie | vision detox | Gry zręcznościowe | Skuteczne Pozycjonowanie | przeprowadzki warszawa | Muzykunia na O | Promocja stron | Kabarety | Katalog Stron Internetowych | Miasto soczewek kontaktowych | Śmieszne obrazki | spolszczenia | Zus katowice | Apteka internetowa
berneński pies pasterski studenckie radio z krakowa podkładki akcesoria dachpwe Pozycjonowanie w wyszukiwarkach Rejsy morskie Odchudzanie teksty odwaźna bielizna