Paluch Krzysztof - Jesienny zmierzch
Zachodzące słońce, w pożegnalnym geście
oblało rumieńcem smoliste obłoki
sunące leniwie po gasnącym niebie
Pierwsze złote liście opadły na ziemię
jak łzy suche drzew wiekowych
wspominających swe lata młodości
Długie klucze ptaków niczym smukłe strzały
w nadzieii na lepsze odlatują w dal
poza horyzontem szukając schronienia
oblało rumieńcem smoliste obłoki
sunące leniwie po gasnącym niebie
Pierwsze złote liście opadły na ziemię
jak łzy suche drzew wiekowych
wspominających swe lata młodości
Długie klucze ptaków niczym smukłe strzały
w nadzieii na lepsze odlatują w dal
poza horyzontem szukając schronienia
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
zachód, jesień, przemijanie
zachód, jesień, przemijanie