Anna Maria - Jesienne oblicze
Zraszane deszczami smutku i osamotnienia
Smagane wichrami obojętno�ci i niewrażliwo�ci
Obrywane z li�ci marzeń, pragnień, wspomnień
Zziębnięte mrozem skuwającym martwe serce
Z nadłamanymi gałązkami celów, warto�ci, ideałów
Opuszczone na betonowym pustkowiu
Stoję ja, drzewo jesienne
W dawnym ogrodzie letniej ludzkiej �wietno�ci
(a jesień już na zawsze i jeden dzień dłużej...)
Smagane wichrami obojętno�ci i niewrażliwo�ci
Obrywane z li�ci marzeń, pragnień, wspomnień
Zziębnięte mrozem skuwającym martwe serce
Z nadłamanymi gałązkami celów, warto�ci, ideałów
Opuszczone na betonowym pustkowiu
Stoję ja, drzewo jesienne
W dawnym ogrodzie letniej ludzkiej �wietno�ci
(a jesień już na zawsze i jeden dzień dłużej...)
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
smutek, jesień, deszcz, samotno�ć, alienacja, drzewo
smutek, jesień, deszcz, samotno�ć, alienacja, drzewo