wiersze-poezja.info

 

Wojtaszczyk Agnieszka - Jan Paweł Wielki

Był dla nas autorytetem,
Wielką Wyrocznią Mądrości.
Był Ojcem i Opiekunem,
Duchowym Stróżem w ciemności.

Działał na nas swą osobą,
Intonacją swego głosu.
Poruszał nas swym humorem,
Chronił nas od złego losu.

I choć już Go znami nie ma,
Choć jest już w Domu Ojca,
To jest w naszych sercach
I zostanie w nich do końca.

No bo jakże Go nie kochać,
Kiedy On nas tak miłował.
Pragnął zjednoczenia ludzi
I w miłości świat chciał chować.

Kościół wtedy był bezradny,
Żył we własnym, trudnym świecie.
Ale Papież to przełamał,
Mówiąc o "nadziei kwiecie".

Chciał by świat mógł żyć w radości,
Chciał by Polska wolna była.
Bo w przeszłości, w tamtych latach,
W komuniźmie wówczas żyła.

Będąc w Polsce na pielgrzymkach
Uczył ludzi o miłości.
Mówił wiele o nadziei,
Wspierał ruch "Solidarności".

Słowem dawał ludziom siły,
Dawał im odwagi wiele,
By z odwagą i honorem
Stawać na swej Polski czele.

By się nie bać iść do przodu,
By uwolnić się z niewoli.
By z radością to powiedzieć:
"Nikt nam już nic nie zabroni!"

Ktoś by mógł powiedzieć kiedyś:
"Są to przecież tylko słowa!"
Ale mają moc ogromną,
Bo to jest Papieża mowa.

Poruszyły każde serce,
Nawróciły wielu ludzi,
Wypływając z ust człowieka,
Który wielką miłość budził.

I wydawać by się mogło,
Że słowami można mało.
Ale gdy je mówił Ojciec
To zrobiły co się dało.

Tak też widać w dziejach Polski,
Gdy komunizm siłę tracił.
Bo przemowy Jana Pawła
Połączyły z sobą braci.

Wspólnie razem, wszyscy ludzie
Napełnieni mocą Boga,
Wyzwolili swoje państwo,
Wiarą pokonując wroga.

I z pewnością można przyznać,
Że to nie jest czcze gadanie.
Tylko bezgraniczna ufnosć
I w Bogu zamiłowanie.

Bo gdyby nie Jan Paweł II,
Gdyby Go z nami nie było,
Trudno sobie wyobrazić
Jakby życie się toczyło.

Bo On swymi chorobami,
W trudnych chwilach i cierpieniu
Pokazał wszystkim ludziom
Jak wytrwać w swym marzeniu.

Przybliżył obliczę Pana,
Pokazał nam siebie - człowieka,
Który mimo wielu przeszkód
Od dobroci nie uciekał.

Swoją wspaniałą osobą,
Swoją bardzo silną wolą,
Uratował nas z niewoli
I uchronił przed niedolą.

A teraz gdy nas opuścił,
Gdy zaczyna życie w raju
Pozostawia nam wytrwałość,
By móc istnieć w własnym kraju.

Jego słowa, Jego czyny
Będą wiodły nas przez życie.
Będą nam wskazywać drogę,
Będą karmić nas obficie.

Będzie On nam przewodnikiem,
Kierowcą po tej planecie.
Aż wkońcu się spotkamy...
Po śmierci... Na tamtym świecie...

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Papież Jan paweł II
Pozostałe wiersze autora:
Jan Paweł Wielki
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Kasyno | upload zdjęć | Szkoły jogi | Mieszkania Katowice | Piłka Nożna Live