Kamień Kamila - jak liść
Liść na drzewie rozwija się bez zmartwień.
Nie zważa na ląd, ani otaczający go świat.
Jest zielony, w pełni sił.
Lekko płynie po bezchmurnym niebie.
Latając, kołysze się łagodnie
W delikatnym podmuchu władczego wiatru.
Gdy zrywa się burza,
Moknie,
Jest bezradny,
Pędzi szybciej,
Nie może tego powstrzymać.
Ktoś go strzepnie z kurtki,
Rzuci na ziemię.
Kiedy spadnie,
Nie ma ratunku,
Zostanie podeptany,
Jak zwyczajny śmieć.
Nie zważa na ląd, ani otaczający go świat.
Jest zielony, w pełni sił.
Lekko płynie po bezchmurnym niebie.
Latając, kołysze się łagodnie
W delikatnym podmuchu władczego wiatru.
Gdy zrywa się burza,
Moknie,
Jest bezradny,
Pędzi szybciej,
Nie może tego powstrzymać.
Ktoś go strzepnie z kurtki,
Rzuci na ziemię.
Kiedy spadnie,
Nie ma ratunku,
Zostanie podeptany,
Jak zwyczajny śmieć.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: