Kozicki Błażej - jabłko gruszka banan i
TAK
WIDZIMY JABŁKO
JABŁKO JAK WIDZAĆ JEST ZIELONE
I JAK WIADOMO SPADA Z DRZEWA
krzycz gdy tylko list o śmierci twej w twe ręce wpadnie
TUŻ OBOK GRUSZKA
DORODNA, RÓWNIEŻ ZIELONA
O BIAŁYM MIĄŻSZU I CAŁKIEM JADALNĄ OGRYSKĄ
a słodycz strumieniami płynie z jej wnętrza
i kusi oko i zmysły i wabi wonią
wspomnienia goryczy wspomnieniem się stają
W TLE JABŁKA I GRUSZKI
WIDZIMY BANANA ,TEN ŻÓŁTY I PODŁUŻNY OWOC
BYŁ KIEDYŚ ZALICZANY DO RODZINY OGÓRKOWATYCH
NA SKUTEK CZEGO DO DZIŚ TRWAJĄ SPORY
CZY OGÓREK JEST OWOCEM
i chcąc czynić dobro ,nie tak ja goethe złu przez zło karząc
czyniąc nić nie czynię, dobrze chciałem a wyszło jak zwykle
OBOK BANANA WIDZIMY INNY PRZEDMIOT
BLIŻEJ NIE ROZPOZNANY PRZEZ ZNAWCÓW
ISTNIEJĄ DOMYSŁY IŻ JEST TO TYŁ BUTA LUB
KAWAŁEK WOŁOWEGO PODUDZIA
kto mi przez wpatrzone w słowo oczy spojrzy i zgadnie
zdanie jakie w nich ukryłem przed prostotą ,która jak śmierć
pędzi ku mnie a ja ,w zmarszczkach udawanego śmiechu
stawiam jej ,pomarszczone czoło
OBRAZ MARTWEJ NATURY
SAM W SOBIE NICZEGO NIE PRZEDSTAWIA
NIE POBUDZA ŻADNEGO PROBLEMU
SZTUKA PEŁNI TU ROLĘ DEKORACJI
CODZIENNEGO ŻYCIA
WIDZIMY JABŁKO
JABŁKO JAK WIDZAĆ JEST ZIELONE
I JAK WIADOMO SPADA Z DRZEWA
krzycz gdy tylko list o śmierci twej w twe ręce wpadnie
TUŻ OBOK GRUSZKA
DORODNA, RÓWNIEŻ ZIELONA
O BIAŁYM MIĄŻSZU I CAŁKIEM JADALNĄ OGRYSKĄ
a słodycz strumieniami płynie z jej wnętrza
i kusi oko i zmysły i wabi wonią
wspomnienia goryczy wspomnieniem się stają
W TLE JABŁKA I GRUSZKI
WIDZIMY BANANA ,TEN ŻÓŁTY I PODŁUŻNY OWOC
BYŁ KIEDYŚ ZALICZANY DO RODZINY OGÓRKOWATYCH
NA SKUTEK CZEGO DO DZIŚ TRWAJĄ SPORY
CZY OGÓREK JEST OWOCEM
i chcąc czynić dobro ,nie tak ja goethe złu przez zło karząc
czyniąc nić nie czynię, dobrze chciałem a wyszło jak zwykle
OBOK BANANA WIDZIMY INNY PRZEDMIOT
BLIŻEJ NIE ROZPOZNANY PRZEZ ZNAWCÓW
ISTNIEJĄ DOMYSŁY IŻ JEST TO TYŁ BUTA LUB
KAWAŁEK WOŁOWEGO PODUDZIA
kto mi przez wpatrzone w słowo oczy spojrzy i zgadnie
zdanie jakie w nich ukryłem przed prostotą ,która jak śmierć
pędzi ku mnie a ja ,w zmarszczkach udawanego śmiechu
stawiam jej ,pomarszczone czoło
OBRAZ MARTWEJ NATURY
SAM W SOBIE NICZEGO NIE PRZEDSTAWIA
NIE POBUDZA ŻADNEGO PROBLEMU
SZTUKA PEŁNI TU ROLĘ DEKORACJI
CODZIENNEGO ŻYCIA
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
awangarda wiersz współczesny
awangarda wiersz współczesny