Jas Kasia - Ja jak lalka
Bezsilna, samotna, niekochana,
porzucona w ciemno?ć rozebrana.
Z kołtunami bez nogi czy ręki,
lezy w kacie przezywa swe meki.
Trocinowe serce krwawi trocinami,
trocinowa dusza płacze trocinowymi łzami
I tak leży ona-niemowa,
usta ma, ale nie powie ni słowa.
Malowany u?miech a głębi cierpienie,
pozostaje tylko trocinowe marzenie...
porzucona w ciemno?ć rozebrana.
Z kołtunami bez nogi czy ręki,
lezy w kacie przezywa swe meki.
Trocinowe serce krwawi trocinami,
trocinowa dusza płacze trocinowymi łzami
I tak leży ona-niemowa,
usta ma, ale nie powie ni słowa.
Malowany u?miech a głębi cierpienie,
pozostaje tylko trocinowe marzenie...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
lalka
lalka
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Tak wiec pożegnania nadszedł czas,]
B?dż...
Ja jak lalka
Nocą..
Testament
* * * [Tak wiec pożegnania nadszedł czas,]
B?dż...
Ja jak lalka
Nocą..
Testament