wiersze-poezja.info

 

Kowalik Jakub - Iscariota

Po wieczerzy wiedziałeś gdzie idziesz
gdy promień blady padł ci na twarz
oślepił pełne strachu serce.
Ktoś musiał to zrobić -
czemu ja
pytasz trzymając kilka monet srebrnych
Przecież to nie dla nich!
On nie żyje już-
wiedział
a jednak nie przeszkodził mi.
Teraz do drzewa zbliżam się
muszę dokończyć to co we mnie zaczął
urodzić się zdradzić umrzeć.
Nareszcie na szyi lina napręża się
mętnieje i gaśnie blask mych oczu
do ciebie teraz zbliżam się
i wiszę bliżej nocy.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
mieszkania w wrocławiu | Bedzin urząd skarbowy | programy na pda | last minute oferty | Karty tarota