Drozd Ivona - * * * [Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,]
18 th June 2003
Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,
oczy ufnie patrzą w Błękit,
kołysze się między kwiatami,
rzeźbię wzrokiem każdą falę na piasku,
rysuję gwiazdozbiory na granacie nocy,
całe dnie spędzam na nadawaniu imion obłokom...
mam tyle czasu...
Ale bywało,że biegłam na oślep a źdźbła traw
cięły mi twarz,
promienie słońca były wrogim żywiołem,
chciałam przeskoczyć wszystkie fale,
by za horyzontem odnaleźć spokój.
Jednak nadszedł deszczowy dzień-
stanęłam jak zwykle-pod dużym drzewem,
aby w ciszy przeczekać gniew Aniołów,
wtedy ktoś ogrzał mnie przytulnym skrzydłem-
...to miłość miała Twoje ramiona...
-Marcinowi
Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,
oczy ufnie patrzą w Błękit,
kołysze się między kwiatami,
rzeźbię wzrokiem każdą falę na piasku,
rysuję gwiazdozbiory na granacie nocy,
całe dnie spędzam na nadawaniu imion obłokom...
mam tyle czasu...
Ale bywało,że biegłam na oślep a źdźbła traw
cięły mi twarz,
promienie słońca były wrogim żywiołem,
chciałam przeskoczyć wszystkie fale,
by za horyzontem odnaleźć spokój.
Jednak nadszedł deszczowy dzień-
stanęłam jak zwykle-pod dużym drzewem,
aby w ciszy przeczekać gniew Aniołów,
wtedy ktoś ogrzał mnie przytulnym skrzydłem-
...to miłość miała Twoje ramiona...
-Marcinowi
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość
Pozostałe wiersze autora:
* * * [...teraz już nie boję się]
* * * [Ból.Chyba chce być...]
* * * [Bywa siła,]
* * * [Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,]
* * * [Minąć Cię..chciwość oczu nie pozwala,]
* * * [Nie tylko Ty masz instynkt łowcy-]
* * * [Nie wiesz,ile snów kosztowało mnie,]
* * * [Prawdziwy mężczyzna...]
* * * [Ścianą nocy otulona,]
* * * [Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia]
* * * [Tylko ktoś,kto nie umie już płakać,]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo oddzielone sufitem.]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo...]
* * * [Żal mi chwil,które będę oglądać]
* * *[Gdy świat oddychał...]
1 st October 2001
25 th July 1999
6 th October 2003
8-01-2000
* * * [...teraz już nie boję się]
* * * [Ból.Chyba chce być...]
* * * [Bywa siła,]
* * * [Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,]
* * * [Minąć Cię..chciwość oczu nie pozwala,]
* * * [Nie tylko Ty masz instynkt łowcy-]
* * * [Nie wiesz,ile snów kosztowało mnie,]
* * * [Prawdziwy mężczyzna...]
* * * [Ścianą nocy otulona,]
* * * [Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia]
* * * [Tylko ktoś,kto nie umie już płakać,]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo oddzielone sufitem.]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo...]
* * * [Żal mi chwil,które będę oglądać]
* * *[Gdy świat oddychał...]
1 st October 2001
25 th July 1999
6 th October 2003
8-01-2000