Czarnecki Wojciech - Ich bóg
Zamarzły ludzkich uczuć strumienie
Marzeń złudne zniknęły cienie
Wśród łez potoków, na skraju nicości
Skoczę w dal, zapłaczę z miłości
Postacie bezkształtne, nieludzkie istoty
Bezkresu cierpienia zniżone loty
Zgasła życia ostatnia iskierka
Prysła snu bezpostaciowa mgiełka
Wśród ciemności błysnęło ostrze zapomnienia
Trysnęła krew... wydano ostatnie tchnienia
Ciemne postacie bez dusz stoją za progiem
Bo teraz... jestem ich bogiem
Marzeń złudne zniknęły cienie
Wśród łez potoków, na skraju nicości
Skoczę w dal, zapłaczę z miłości
Postacie bezkształtne, nieludzkie istoty
Bezkresu cierpienia zniżone loty
Zgasła życia ostatnia iskierka
Prysła snu bezpostaciowa mgiełka
Wśród ciemności błysnęło ostrze zapomnienia
Trysnęła krew... wydano ostatnie tchnienia
Ciemne postacie bez dusz stoją za progiem
Bo teraz... jestem ich bogiem
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
bóg koniec śmierć miłość
bóg koniec śmierć miłość