Manowski Zbyszek - I znów stanę się samotny
I znów stanę się samotny
Pośrodku zimy w lekkim powiewie
Otulony błękitną masą pustej przestrzeni
Gdzie jest mój dom ? sam już nie wiem
Jedna noc w mroku cielesnych barw
Ukryta była nadzieja lecz i tam
Zostałem sam...
Kwiaty utraciły zapach
Ptaki utraciły swój piękny głos
W mym świecie nic już nie jest piękne
Tylko martwe cienie
Na ścianie mego umysłu
Namalowany bóg na obrazku
I otchłań niezliczonych myśli
Które strącają mnie niżej i niżej
Aż do ostatniego dnia mej chwały
Gdy Strach już odejdzie
I ogień mój zgaśnie...
Przez jedno ostatnie słowo
Żegnaj Kochany...
Pośrodku zimy w lekkim powiewie
Otulony błękitną masą pustej przestrzeni
Gdzie jest mój dom ? sam już nie wiem
Jedna noc w mroku cielesnych barw
Ukryta była nadzieja lecz i tam
Zostałem sam...
Kwiaty utraciły zapach
Ptaki utraciły swój piękny głos
W mym świecie nic już nie jest piękne
Tylko martwe cienie
Na ścianie mego umysłu
Namalowany bóg na obrazku
I otchłań niezliczonych myśli
Które strącają mnie niżej i niżej
Aż do ostatniego dnia mej chwały
Gdy Strach już odejdzie
I ogień mój zgaśnie...
Przez jedno ostatnie słowo
Żegnaj Kochany...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
samotność, miłość, żal, smutek, ból
samotność, miłość, żal, smutek, ból