Rusiniak Artur - Gorycz mandragory
Bóg mnie zesłał bym siał zniszczenie
zesłał mnie
bo mojej misji nikt spełnić nie mógł
Bóg i Szatan mnie wybrali
stałem spokojnie na apelu wieczornym
gdy przechodząc wskazali na mnie palcami
uśmiechając się przy tym zdradliwie
już po moim poczęciu pojawił się pomysł aborcji
debatowano nad moim istnieniem
jednak ktoś podszepnął mojej matce
by pozwoliła mi stać się
a teraz dokonuję dzieła zniszczenia
wyrywam serca dobrym ludziom
rzucam je na ziemię
by psy mogły się nimi pobawić
uwielbiam patrzeć jak je najpierw liżą
później szczerzą kły
jeżą sierść
i z dzikością rozrywają
pozbawiliście mnie uczuć
by misji mojej nie zakłóciło współczucie
zabraliście miłość
bym nie zakochał się w jednym z serc
daliście inteligencję
bym myślami zadręczał
kreował nieszczęśników
czyniąc ich wątpiącymi
w pewnej chwili myślałem że Was oszukałem
poczułem takie miłe ukłucie pod żebrami
ale zadanie swoje wykonać musiałem
tak mnie zaprogramowaliście
choćbym krzyczał
choćbym płakał
choćby niebo w piekło zmienić się miało
zadanie wykonać muszę
a gdy już wykonane zostanie
„to skop, skurwysynu, tak po twarzach,
wyrwij następne serca, zasiej nienawiść,
słuchaj Nas, nie waż się sprzeciwiać”
i tak oto istnieję
jestem symbolem człowieka
korzeniem Mandragory
zesłał mnie
bo mojej misji nikt spełnić nie mógł
Bóg i Szatan mnie wybrali
stałem spokojnie na apelu wieczornym
gdy przechodząc wskazali na mnie palcami
uśmiechając się przy tym zdradliwie
już po moim poczęciu pojawił się pomysł aborcji
debatowano nad moim istnieniem
jednak ktoś podszepnął mojej matce
by pozwoliła mi stać się
a teraz dokonuję dzieła zniszczenia
wyrywam serca dobrym ludziom
rzucam je na ziemię
by psy mogły się nimi pobawić
uwielbiam patrzeć jak je najpierw liżą
później szczerzą kły
jeżą sierść
i z dzikością rozrywają
pozbawiliście mnie uczuć
by misji mojej nie zakłóciło współczucie
zabraliście miłość
bym nie zakochał się w jednym z serc
daliście inteligencję
bym myślami zadręczał
kreował nieszczęśników
czyniąc ich wątpiącymi
w pewnej chwili myślałem że Was oszukałem
poczułem takie miłe ukłucie pod żebrami
ale zadanie swoje wykonać musiałem
tak mnie zaprogramowaliście
choćbym krzyczał
choćbym płakał
choćby niebo w piekło zmienić się miało
zadanie wykonać muszę
a gdy już wykonane zostanie
„to skop, skurwysynu, tak po twarzach,
wyrwij następne serca, zasiej nienawiść,
słuchaj Nas, nie waż się sprzeciwiać”
i tak oto istnieję
jestem symbolem człowieka
korzeniem Mandragory
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
zło, zniszczenie,
zło, zniszczenie,
Pozostałe wiersze autora:
* * * [to nie tak wyobrażałaś sobie miłość]
06.09.2000
Agonia
Bluźnierca
Bobasek
Boję się (AR)
Burza
Byt
Czas (AR)
Człowiek który nie miał wrogów
Dekalog siedmiu kontynentów oparty na faktach autentycznych
Do Twojego dobra
Drzewiasty
Erato
Eros i Psyche
Generalny remont
Gorycz mandragory
Gwałciciel
Jak na Florydzie
Jak stracić człowieka?
Kartka papieru
Kiedyś (czyli jednym tchem)
Krzyk uczucia
Maska
Maskarada
Mój obraz
Muzyka miłości
Muzyka nowej generacji
Nazajutrz
Niema szubienica
Noc poślubna
Nocny spacer
Osaczony
Osobisty ogród
Partner
Persefona
Piąta symfonia
Pieśń o miłości
Samobójca
Samobójstwo
Sen ust twoich
Słuchając Beethovena
Starość
Stworzenie
Sumienie
Szczerość radość miłość zdrada
Szczęśliwy?
Ślad
Śmierć Psyche
Tracąc tajemnicę
W krainie snów
Wiersz Agnieszki
Wspomnienia
* * * [to nie tak wyobrażałaś sobie miłość]
06.09.2000
Agonia
Bluźnierca
Bobasek
Boję się (AR)
Burza
Byt
Czas (AR)
Człowiek który nie miał wrogów
Dekalog siedmiu kontynentów oparty na faktach autentycznych
Do Twojego dobra
Drzewiasty
Erato
Eros i Psyche
Generalny remont
Gorycz mandragory
Gwałciciel
Jak na Florydzie
Jak stracić człowieka?
Kartka papieru
Kiedyś (czyli jednym tchem)
Krzyk uczucia
Maska
Maskarada
Mój obraz
Muzyka miłości
Muzyka nowej generacji
Nazajutrz
Niema szubienica
Noc poślubna
Nocny spacer
Osaczony
Osobisty ogród
Partner
Persefona
Piąta symfonia
Pieśń o miłości
Samobójca
Samobójstwo
Sen ust twoich
Słuchając Beethovena
Starość
Stworzenie
Sumienie
Szczerość radość miłość zdrada
Szczęśliwy?
Ślad
Śmierć Psyche
Tracąc tajemnicę
W krainie snów
Wiersz Agnieszki
Wspomnienia