wiersze-poezja.info

 

Lewandowski Andrzej - Gdzieś (AL)

Pewnego dnia gdzieś się obudziłem.
Gdzie wszystko co było, sens straciło.
Sprawdzam czy śnię, czy wcześniej śniłem?
Nigdy tu nie byłem, czy dawno mnie tu nie było?

Czegoś szukam, a siebie odnaleźć nie mogę.
Z mapą? Bez mapy? To bez różnicy!
Nie znając miejsca i tak znam drogę,
Podążając po jednokierunkowej ulicy.

Jak głuchy nietoperz mknę w tym bezładzie.
Nie widzę przeszkód, co chwilę upadam.
Jak drobniutka kropelka w wodospadzie,
Tonę powoli, spokojnie dno badam.

Lecz zachwycony jak Ikar swym lotem
Pomimo przeczucia, czym to skończy się
Gdy chcę uciekać, wracam spowrotem
A gdy chcę krzyczeć, słyszę swój szept.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Rybnik zus | Zus suwałki | Praca | traveller.edu.pl | Miasto soczewek kontaktowych