wiersze-poezja.info

 

Lewandowski Tomasz - Fotografia Boga

Jest zima.
Śnieg na dworze prószy.
Góry, piękny widok za oknem.
W domu kominek,
Gdzie ogrzewamy dłonie.
Niedługo święta.
Czas zmian w duszy...

Dookoła kominka
Chmara dzieci
Siedzi i słucha
Opowieści sędziwego staruszka.
Trochę on siwy,
Niziutki,
W wyświechtanych ciuchach.
Opasły ma brzuch.
Uśmiech od ucha do ucha.
A oczy jego zdawały by się mówić
Żeby go przytulić,
Obdarzyć zaufaniem,
I słuchać, słuchać, słuchać...

Taki, którego by wyśmiali na ulicy,
Taki, jak nasz dziadek.
Trochę nawet zrzędliwy,
Co powie, a ty nie posłuchasz,
Ale potem przyznasz rację.

Gdy kończył swą opowieść,
Brał dzieci na kolana.
Siedział, badał swym ciepłym spojrzeniem.
A te najmniejsze huśtał
Na swych długich wąsach,
Spełniając ich marzenia.
Patrząc na ich małe serca,
Tulił je i
Słuchał, słuchał, słuchał...


Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Bóg, fotografia
Konferencje warszawa Wiadomości sportowe Fotografia weselna fotografia ślubna łódź Zabawki
poradnik dla webmastera | Lek na chorobę Alzheimera | Mieszkania Katowice | usługi hydrauliczne warszawa | Mieszkania Wrocław