Rej Mikołaj - Figliki, O sędziem, co wziął wóz i konie
O sędziem, co wziął wóz i konie
Dwa się z sobą u prawa o krzywdę sprzeczali
I obadwa sędziemu upominki dali.
Jeden mu wóz darował, drugi parę koni;
Co konie dał, ten wy""""grał; a ów we złej toni
Upomina sędziego:"Cóż sie to wżdy zstało,
Iże wóz mój u ciebie pomógł barzo mało?"
Sędzia rzekł:"Prawda, bracie gdy konie wyprzężono,
Natychmiast wóz na stronę kędyś zawieziono".
Dwa się z sobą u prawa o krzywdę sprzeczali
I obadwa sędziemu upominki dali.
Jeden mu wóz darował, drugi parę koni;
Co konie dał, ten wy""""grał; a ów we złej toni
Upomina sędziego:"Cóż sie to wżdy zstało,
Iże wóz mój u ciebie pomógł barzo mało?"
Sędzia rzekł:"Prawda, bracie gdy konie wyprzężono,
Natychmiast wóz na stronę kędyś zawieziono".
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
koń sędzia
koń sędzia