Robert Magdalena - Figle wiatru
Raz wiatr tak zawirował
i chyba całkiem zwariował!
Wszystko wokół się pomieszało
i przy tym się bardzo poplątało.
Nagle żaba jak bocian klekocze,
a bocian jak żaba rechocze!
Kot jak myszka mleka nie pije,
a myszka jak kot cały czas się myje.
Pies jak mucha bzyczy,
a mucha chodzi na smyczy.
Baran jak sroka skrzeczy,
a sroka jak baran beczy.
Bóbr jak królik skacze,
a królik jak bóbr płacze.
Koń jak lew warczy,
nie wiem jak wam, ale mi już wystarczy!
i chyba całkiem zwariował!
Wszystko wokół się pomieszało
i przy tym się bardzo poplątało.
Nagle żaba jak bocian klekocze,
a bocian jak żaba rechocze!
Kot jak myszka mleka nie pije,
a myszka jak kot cały czas się myje.
Pies jak mucha bzyczy,
a mucha chodzi na smyczy.
Baran jak sroka skrzeczy,
a sroka jak baran beczy.
Bóbr jak królik skacze,
a królik jak bóbr płacze.
Koń jak lew warczy,
nie wiem jak wam, ale mi już wystarczy!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pomyłka
Pomyłka
Pozostałe wiersze autora:
Dziękuję ci mamo
Figle wiatru
Komputer
Miłość
Oblicze jesieni
Rok szkolny
Rybak
Wakacje
Dziękuję ci mamo
Figle wiatru
Komputer
Miłość
Oblicze jesieni
Rok szkolny
Rybak
Wakacje