Mierzwa Marek - Farma
Były tam dwie krowy i niewyniosłe szczury
Niewyniosłe osły i kogut ponury,
Pośród nich stał człowiek on jednak wyniosły
Śmiały się zeń krowy, szczury oraz osły
Tylko jeden kogut wyniosły jak człowiek
Ocierał jak człowiek łzy z kogucich powiek.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
fraszka
fraszka
Pozostałe wiersze autora:
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz