Bocheński Adam - Erotyk dla B.
Przekaz błogosławieństwa
Z człowieczych dłoni
Dane mi było poczuć
Dotykiem duszy
Finezyjność cielesną
Odebrałem z Jej ust
Pijąc bez końca
Najsłodszy nektar
W jednej chwili poczułem
Że to dobrodziejstwo
Jest Everestem mych pragnień
Skrywanych od lat...
Z człowieczych dłoni
Dane mi było poczuć
Dotykiem duszy
Finezyjność cielesną
Odebrałem z Jej ust
Pijąc bez końca
Najsłodszy nektar
W jednej chwili poczułem
Że to dobrodziejstwo
Jest Everestem mych pragnień
Skrywanych od lat...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
erotyk
erotyk
Pozostałe wiersze autora:
"O 4 nad ranem" Natalii
* * * [Ciężko jest mi we wnętrzu]
* * * [Ilekroć odsuwam przestrzeń od lustra]
Czarno-biała monotonia"
Erotyk dla B.
Kamień
List do przyjaciela
O człowieku, który nie mógł latać
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Spełnienie
W rytm pojęcia
Wędrówka dusz
Ze mną w okolicy
Żeglarz widnokręgu
"O 4 nad ranem" Natalii
* * * [Ciężko jest mi we wnętrzu]
* * * [Ilekroć odsuwam przestrzeń od lustra]
Czarno-biała monotonia"
Erotyk dla B.
Kamień
List do przyjaciela
O człowieku, który nie mógł latać
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Spełnienie
W rytm pojęcia
Wędrówka dusz
Ze mną w okolicy
Żeglarz widnokręgu