Bucałowski Adrian - Elizjon
Ocean, morze, woda,
woda, w której wielobarwne,
utopione, milcz?ce
li?cie na powierzchni
błagaj? o lito?ć.
Nie słyszę, nie słyszę
ich marzeń, pragnień,
my?li, tylko szum,
delikatne brzmienie wody,
płon?cej kosmykiem słońca.
Odchodzę, wodospad,
gwałtowny, dĽwięczny,
cierpi?cy, przechodzę,
staję na krawędzi,
krawędzi egzystencji.
My?li moj? głowę zam?caj?,
wypełniaj? przepowiedni?,
słyszę ludzi, którzy
w moim sercu znajd?
ukojenie, więc
Znowu odchodzę, znowu cisza
słyszę tylko swe kroki
prowadz? ku przyszło?ci
w magicznej krainie
w Elizjonie...
woda, w której wielobarwne,
utopione, milcz?ce
li?cie na powierzchni
błagaj? o lito?ć.
Nie słyszę, nie słyszę
ich marzeń, pragnień,
my?li, tylko szum,
delikatne brzmienie wody,
płon?cej kosmykiem słońca.
Odchodzę, wodospad,
gwałtowny, dĽwięczny,
cierpi?cy, przechodzę,
staję na krawędzi,
krawędzi egzystencji.
My?li moj? głowę zam?caj?,
wypełniaj? przepowiedni?,
słyszę ludzi, którzy
w moim sercu znajd?
ukojenie, więc
Znowu odchodzę, znowu cisza
słyszę tylko swe kroki
prowadz? ku przyszło?ci
w magicznej krainie
w Elizjonie...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
arkadia, magia, życie, egzystencja, ?wiat, przyszło?ć, przepowiednia, człowiek
arkadia, magia, życie, egzystencja, ?wiat, przyszło?ć, przepowiednia, człowiek