Smorawski Janusz - elementarny deficyt
zamasakowałem starannie niemy ból,
,gdzieś w krzyku milczenia
hoduję zabójcę,niewidocznego dla postronnego obserwatora,
skrytego za niewidzialnymi barierami,
gdzieś krzyk bez błysków i fleszy,
desperacja
rozpacz
trzask pęknietego serca,
które gdzieś po mej drodze życia zgubiłem...
,gdzieś w krzyku milczenia
hoduję zabójcę,niewidocznego dla postronnego obserwatora,
skrytego za niewidzialnymi barierami,
gdzieś krzyk bez błysków i fleszy,
desperacja
rozpacz
trzask pęknietego serca,
które gdzieś po mej drodze życia zgubiłem...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
rozpacz
rozpacz