Wat Aleksander - Echolalie
Z początku myślałem, że to morza echolalia
powtarza zawsze ten sam --- jeden głos, jedno słowo
w różnych modulacjach
gniewu, bólu, tryumfu, wzgardy, rozpaczy, adoracji ---
ciągle ten sam --- jeden głos, jedno słowo.
Potem odróżniać uczyłem się cierpliwie głos i słowo każdej fali.
Teraz znów słyszę jeden tylko głos jeden głos jeden
jedno słowo
woła mnie
dokąd?
powtarza zawsze ten sam --- jeden głos, jedno słowo
w różnych modulacjach
gniewu, bólu, tryumfu, wzgardy, rozpaczy, adoracji ---
ciągle ten sam --- jeden głos, jedno słowo.
Potem odróżniać uczyłem się cierpliwie głos i słowo każdej fali.
Teraz znów słyszę jeden tylko głos jeden głos jeden
jedno słowo
woła mnie
dokąd?
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * (Być myszą..)
* * * (Czemu mnie z trumny...)
* * * (I znów się dzień...)
* * * (Tu nie istnieje...)
* * * (W czterech ścianach mego bólu...)
* * * (Z początku tylko chmura...)
Arytmetyka
Echolalie
Kaligrafie (1)
Kaligrafie (2)
Kaligrafie (3)
Nokturny (1)
Nokturny (4)
Pejzaż
Rozmowa nad rzeką
Sen
Widzenie
* * * (Być myszą..)
* * * (Czemu mnie z trumny...)
* * * (I znów się dzień...)
* * * (Tu nie istnieje...)
* * * (W czterech ścianach mego bólu...)
* * * (Z początku tylko chmura...)
Arytmetyka
Echolalie
Kaligrafie (1)
Kaligrafie (2)
Kaligrafie (3)
Nokturny (1)
Nokturny (4)
Pejzaż
Rozmowa nad rzeką
Sen
Widzenie