wiersze-poezja.info

 

Staff Leopold - Echo



Wśród swawolnej gonitwy w boru gęstwie starej
Usłyszał faun rozkoszne słowo obietnicy
Z gorących ust rusałki nagiej, śniadolicej
I pobiegł swą radością huknąć w mroczne jary.

I tchnął z swej piersi szczęścia szaleństwo ucieszne
W fletnię, a dźwięk wylata szklaną, barwną kulą,
Spada w jar, gdzie do stromych ścian karły się tulą
I patrzą długobrode, zadziwieniem śmieszne.

Chwytają bujające dziwo, cud tęczowy
I jeden go drugiemu niby piłkę ciska...
Kula grzmi echem, tłukąć się o skał urwiska,

I łoskotem rozbudza uśpione parowy...
A faun wziął się pod boki, porwany zachwytem,
I hucząc śmiechem, w ziemię uderza kopytem...


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe druk wielkoformatowy kredyty przez telefon Odżywki OLIMP wymiana linków stałych łożyska silvester wynajem mieszkań we wrocławiu wyposażenie pizzerii regały magazynowe
Muzykunia na O | Przepiski | wynajmę mieszkanie | PS4 i Xbox 720 | galfi | Last minute Turcja | wellstar | glabek94 | upominki | sielpia wielka | Kolonie nad morzem | mieszkania w koszalinie | lekcje tańca | spa nad morzem | grecja kreta
toyota Hotele Francja opiekunka Niemcy niebagaź dzwonki nokia Renault Megane Scenic diesel stronka