Walawender Anna - Dzień Niepewności
Mogłoby się wydawać,
"drogi balsam...Uśmiech pośród zachmurzonych twarzy,
umiłowany promień słońca,
uścisk w samotności,
schronienie w trudnościach,
radość w smutku..."
Jednym słowem dwie drogi,
połączone w jedną- drogę dozgonnej przyjaźni.
A jednak...
Dziś ten dzień zawahania...
Gorycz w gardle tak silna,
Że aż dusząca,
Łzy mimo zakazu napływają do oczu...
Ktoś właśnie oświecił mnie,
Że ten umiłowany promień słońca,
Zgasł...
Jeśli kiedykolwiek świecił na tyle jasno,
By nazwać go drogą dozgonnej przyjaźni...
"drogi balsam...Uśmiech pośród zachmurzonych twarzy,
umiłowany promień słońca,
uścisk w samotności,
schronienie w trudnościach,
radość w smutku..."
Jednym słowem dwie drogi,
połączone w jedną- drogę dozgonnej przyjaźni.
A jednak...
Dziś ten dzień zawahania...
Gorycz w gardle tak silna,
Że aż dusząca,
Łzy mimo zakazu napływają do oczu...
Ktoś właśnie oświecił mnie,
Że ten umiłowany promień słońca,
Zgasł...
Jeśli kiedykolwiek świecił na tyle jasno,
By nazwać go drogą dozgonnej przyjaźni...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Niepewność, przyjaźń
Niepewność, przyjaźń