Musolf Leokadia - Dziękuję ci tato
w niedzielny poranek
w kącie kuchni
oświetlonej lampą naftową
skórzane buciki nabierały blasku
zapach pasty
przepędził noc z łóżka
wyścielonego
lnianym prześcieradłem
utkanym przez matkę
na krosnach
sen na sienniku ze słomy
pachniał chabrami
dotyk czoła
spracowaną ręką
przerwał taniec
z konikami polnymi
warkocze
z niebieskimi kokardami
pasowały do sukienki
na mszę poranną
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wspomnienie o ojcu
wspomnienie o ojcu